Domowy chleb

 

Do naszego domu ten przepis przywędrował kilka lat temu ze stolicy od mojej kuzynki Moniki 🙂 Jest prosty, a jednocześnie uniwersalny. Można go przygotować na różne sposoby, dobierając różne rodzaje mąki i dodatków. Za każdym razem może smakować inaczej i łatwo w nim „przemycić” zdrowe dodatki. Nie wymaga wyrabiania ani długotrwałego wyrastania. Uwielbiamy jeść ten chlebek w każdej odsłonie, a ja kocham go za to, że jest tak prosty w przygotowaniu 🙂

 

Składniki:

5 dag drożdży
1 litr ciepłej wody
1 kg mąki (można użyć samej pszennej lub zmieszać kilka rodzajów mąki, ale w ten sposób, żeby razowej mąki nie było więcej niż 0,5 kg. Ja zazwyczaj używam 500 g mąki typ 500, 200 g żytniej razowej i 300 g pszennej razowej)
łyżeczka cukru
łyżka soli
3 garści dodatków (np. ziarna słonecznika, pestki dyni, zarodki pszenne, płatki owsiane, niełuskane ziarna sezamu lub inne według uznania)
opcjonalnie roztłuczone białko do posmarowania i mak do posypania
 
Sposób przygotowania:
 
Do 5 dag rozkruszonych drożdży dolewamy pół litra ciepłej wody. Do miski wsypujemy kilo mąki, dodajemy łyżeczkę cukru, łyżkę soli, 3 garście dodatków. Mieszamy wszystkie suche składniki, dodajemy rozpuszczone drożdże i razem mieszamy. Dodajemy po trochu pół litra wody (jeżeli ciasto wyjdzie trochę za rzadkie to wtedy nie dodajemy całej wody).
Wymieszane ciasto przykrywamy ściereczką i zostawiamy w ciepłym miejscu na 20 min. Po tym czasie energicznie ugniatamy ciasto łyżką (w misce).
Ciasto przekładamy do dwóch foremek keksówek lub jednej podłużnej dużej blaszki. Blaszki najlepiej wysmarować cienko smalcem i posypać mąką albo otrębami. Odstawiamy na 20 min. Spryskujemy wodą, możemy posypać z wierzchu dodatkami lub makiem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 240 stopni. Po kilku minutach zmniejszamy temperaturę do 220 stopni. Pieczemy około 50-55 min. Po upieczeniu od razu wyjmujemy z blaszki i kładziemy na kratce do odparowania. Przy wyjmowaniu z blaszki warto sprawdzić czy w środku chleb jest upieczony, w tym celu stukamy delikatnie w spód chleba  (upieczony wydaje głuchy odgłos).
Smacznego 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *